Inne Galerie

Oravice, 28.03.2025

W planie KTW mieliśmy wyjazd w poszukiwaniu krokusów i wejście na baseny termalne w Oravicy. Troszkę jednak pomysł został zmodyfikowany ze wzgl. pogodowych i wyjazd odbył się dzień wcześniej, i po przyjeździe do Oravicy dwaj członkowie klubu ruszyli prosto w stronę Doliny Juráňovej. Wiedzą o tym, że Dolina jest zamknięta do 30.04., podzielił się Fero, który w tych tematach jest na bieżąco. Nic to... spacer po bezludnej dolinie upiększonej krokusami, o które nam chodziło i jedynym odgłosem było kumkanie i rechotanie żab, oraz śpiew ptaków. Przy szlabanie prowadzącym w głąb Juráňovej zrobiliśmy odwrót i tą samą drogą wróciliśmy na Szlak Dydaktyczny w Tichej Dolinie. Wędrowaliśmy zachwycając się roślinnością, niesamowitą ilością żab i co kawałek robiliśmy przystanek, gdyż ciekawostką były tablice informacyjne. Pogoda pozwoliła ujrzeć szczyty Tatr majaczących gdzieś w chmurach i dotarliśmy do miejsca, z którego mieliśmy jakieś kilka minut do polskiej granicy. Przeszliśmy u podnóża Magury Witowskiej i gdyby widoczki były lepsze, pewno pokusilibyśmy się by wejść na szczyt choć trasa jaką przeszliśmy  liczyła ok.15 km. Zaopatrzeni w dziesiątki szafranowych zdjęć wróciliśmy na parking. Z basenów nie skorzystaliśmy i zdjęcia z banerem nie zrobiliśmy (to się chyba nazywa skleroza)

Jadzia L.