Inne Galerie

Wielki Chocz. 01.05.2018

Na tym wybitnym wierzchołku Pasma Choczańskiego bywaliśmy o różnych porach roku, i w kwiecistą wiosnę i upalne lato, deszczową jesienią i mroźną zimą. Tym razem wczesna wiosna, nawet z resztkami śniegu. Liczna grupa z różnych środowisk, pełny autokar dojechał do Likavki i pieszo, czerwonym szlakiem przeszliśmy obok ruin potężnego kiedyś zamku Likava. W dalszym ciągu wstęp na teren obiektu wzbroniony, zamknięte bramy, może sie doczekamy, gdy będzie można go zwiedzać. Korzystając ze słonecznej pogody podążamy w kierunku Przedniego Chocza, podziwiając krajobrazy wokół doliny Wagu.  Wiosennie, część kwiatów już zaczyna rozkwitać, zwłaszcza dużo na nasłonecznionej Wielkiej polanie. Bacówka "Hotel pod Choczem" dzielnie sie trzyma. Rozwidlenia szlaków i widok na część zbocza Chocza, zaczyna sie kosodrzewina, sztuczne ułatwienia i wapienne skałki, malowniczo otaczające  wzniesienie. Widok na 4 strony świata, tablica ułatwia identyfikacje otoczenia. Zejście  do polany i na dół do Valaskiej Dubowej, do punktu najbardziej, oprócz kościoła, znanego we wsi, czyli do Janosikowej karczmy. Nasza grupa rozłożyła się na ławach pod zadaszeniem jedząc, pijąc, a kiedy podjechał autokar, zgodnie wsiadamy i wracamy do BB.