Wielka Racza ze Słowacji, 17.02.2025
Piękna pogoda zawsze zachęca do wędrówek i nieważne jest, że na Wielkiej Raczy byliśmy wiele razy przecież za każdym razem jest inaczej. Pomysł był taki aby ruszyć ze słowackiej Oščadnicy. Laliky, Kysuckie Beskidy są bardzo urokliwe. Dobrze, że członkami naszego klubu są kamaraci ze Słowacji z wielką znajomością szlaków turystycznych po tamtej stronie. Funkcjonujący tam ośrodek narciarski tętnił życiem mimo, że wybraliśmy się w tygodniu na stoku było mnóstwo narciarzy. Dotarliśmy dość szybko na miejsce, aż szkoda wchodzić do wewnątrz schroniska, gdyż było pięknie i słoneczko cudownie grzało. Usiedliśmy na ławce zjedliśmy kanapki, a na kawkę i gorącą czekoladę, którą Fero ma "rad" i weszliśmy do środka.
Piękny dzień w górach zawsze cieszy, wróciliśmy do samochodu, a potem jeszcze podjechaliśmy do ślicznej Kapliczki Cyryla i Metodego w osadzie Haladeji w Oščadnicy.
Jadzia L.