Tatry_Zach 4-5.03 2025
Dwójka członków naszego klubu Jadzia i Fero zachęcona pewnością idealnej pogody wyruszyła do Zakopanego. Wybierając trasę przez Słowację mogliśmy zrobić przerwę na Orawie, gdzie w miejscowości Bobrov podziwialiśmy widoki i piękną kalwarię. Po przyjeździe do Zakopanego od razu ruszyliśmy na szlak zielony z Jaszczurówki, który miał nas prowadzić na Kopieniec Wielki 1328 m. n.p.m. Pod szczytem zatrzymaliśmy się przy szałasach, słonko nam przygrzewało, a tam jedzenie i napoje smakowały najlepiej. Wreszcie szlak przemienia się w kamienne schody pokryte śniegiem i po kilkunastu minutach meldujemy się na szczycie. Znakomita panorama Tatr nie pozwala tak szybko wracać, decydujemy - zostajemy na zachód słońca. A potem już tylko cuda działy się na niebie. Wróciliśmy po zmroku tym samym szlakiem.
Na drugi dzień zaplanowaliśmy cudowną Halę, bądź też nazwa poprawna Dolinę Gąsienicową tu pomysł padł, że ruszymy z Brzezin przez Dolinę Suchej Wody docieramy na miejsce. Warunki idealne, pogoda marzenie, spora ilość śniegu, słońce i Tatry dumnie wznoszące się ponad wszystko. Widoki zapierające dech...ech... delektowaliśmy się tym pięknem otoczenia posilając się przy schronisku Murowaniec. Niechętnie powolutku się zbieramy i ruszyliśmy Doliną Jaworzynki do Kuźnic. To były słoneczne i cudne dwa dni w Tatrach.
Szczęśliwie wróciliśmy do Bielska.
Jadzia L.