Inne Galerie

Wielkanoc pod Wielką Raczą, 05.04.2026

W ten świąteczny dzień, który zapowiadał się z piękną pogodą, dogadało się dwóch członków naszego Klubu na wspólną turystykę. Obraliśmy kierunek Kysuckuej krainy, a dokładniej mówiąc docelowym miejscem była Dedovka 974 m. n. p. m. Znajduje się tu urokliwa drewniana kapliczka św. Judy Tadeusza, w której z racji Świąt Wielkanocnych zaplanowana była Msza św. o godz.15.30. Ruszyliśmy do góry z Dedovki Dolnej, tu na szczycie znajduje się wieża widokowa, która serwuje wspaniałe  widoki. Mała Fatra jak na dłoni, przepięknie widoczne i ośnieżone góry zachęcały do długiego podziwiania . Słońce, śnieg i urokliwość miejsca cieszyła niezmiernie choć wiedzieliśmy, że na szczyt Wielkiej Raczy nie zdążymy wejść i wrócić na czas, udaliśmy się na Lalíky 1050m.n.p.m. po drodze spotykając Słowaków,  znajomych kolegi Fera, z którymi zrobiliśmy zdjęcie z banerem. Znajomi też turyści górscy i nawet bliscy naszego Jana Klučki. Na Lalíkach zrobiliśmy przerwę na posiłek rozsiadając się w słońcu, które jak się wieczorem okazało porządnie było widać na twarzy. Trzymaliśmy się czasu by zdążyć zejść do kapliczki, ale jeszcze 15 min. wolnych mogliśmy przeznaczyć na wypicie kawki w czynnym bufecie
Podeszliśmy pod kapliczkę, przy której zgromadzili się ludzie na mszę. Sympatyczny ksiądz bardzo ładnie odprawił mszę, po której Fero mógł porozmawiać z księdzem też turystą zresztą o wspólnych znajomych. Jeszcze raz wchodzimy na wieżę widokową stwierdzając, że przecież te widoki są jeszcze piękniejsze o tej porze dnia. Powolutku schodzimy żółtym szlakiem na dół do parkingu. 
Cudowny, słoneczno-śnieżny pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych wśród śpiewu ptaków i przyrody, która już się obudziła to najpiękniejszy czas. Teraz można spokojnie wrócić do domu, a Fero jeszcze jeden kurs na Słowację. 

Wesołych Świąt